2 hours ago · Food · 0 comments

Przyszła mi do głowy metafora na AuDHD: Gdyby głośna impreza (zawody wspinaczkowe, wiejski festyn, techno-party, cokolwiek) było przegrzewającą żarówką starego typu, ludzie byliby następującymi owadami: Neurotypowi byliby osami lub pszczołami; przelecą sobie, pobzyczą chwilę, może zahaczą skrzydełkami i się trochę pomną, ale ogólnie spoko, zmęczą się i sobie polecą. Autystycy byliby muszkami owocówkami, które żarówka sopopieli; ale dobrze o tym wiedzą, więc się tam nie pchają. ADHD reprezentowałaby grubiutka mucha, która przylatuje i przywala głową w żarówkę 70 razy pod rząd, ale w sumie to nic jej nie jest. Ok, może się trochę przemęczyła, może ma problemy ze skupieniem, ale w sumie to bycie w towarzystwie żarówki dobrze jej robi, nawet jeśli ma jakieśtam koszty. AuDHD to ćma. Wie, że żarówka ją niszczy, nie ma w sobie odporności na żarówkę, ale czuje nieustający przymus, żeby do niej lecieć. Może się wydawać z daleka, że neurotypowi i audhd to to samo, bo neurotypowych trochę…

No comments yet. Log in to reply on the Fediverse. Comments will appear here.